Wspomnienie o Javierze Sosnowskim

PolChambers na EEG w Katowicach, Javier Sosnowski drugi z lewej

Z wielkim smutkiem przyjęłam wiadomość o odejściu Javiera Sosnowskiego, prezesa PolChambers, prezesa Hiszpańsko-Polskiej Izby Handlowej, człowieka, który przez wiele lat z niezwykłą konsekwencją budował mosty między Polską a światem i angażował się w rozwój współpracy międzynarodowej na rzecz polskich przedsiębiorców.

Miałam zaszczyt znać Go osobiście i przez lata współpracować przy wielu inicjatywach służących promocji Polski oraz wspieraniu ekspansji polskich firm na rynkach zagranicznych. Spotykaliśmy się podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, podczas wielu innych projektach, których wspólnym mianownikiem była wiara w potencjał polskiej przedsiębiorczości i potrzeba budowania silnej marki Polski za granicą.Z wielkim smutkiem przyjęłam wiadomość o odejściu Javiera Sosnowskiego, prezesa PolChambers, prezesa Hiszpańsko-Polskiej Izby Handlowej, człowieka, który przez wiele lat z niezwykłą konsekwencją budował mosty między Polską a światem i angażował się w rozwój współpracy międzynarodowej na rzecz polskich przedsiębiorców.

Javier Sosnowski trzeci z prawej

Miałam zaszczyt znać Go osobiście i przez lata współpracować przy wielu inicjatywach służących promocji Polski oraz wspieraniu ekspansji polskich firm na rynkach zagranicznych. Spotykaliśmy się podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, podczas wielu innych projektach, których wspólnym mianownikiem była wiara w potencjał polskiej przedsiębiorczości i potrzeba budowania silnej marki Polski za granicą.

Dla wielu osób był wybitnym ekspertem, cenionym liderem środowisk gospodarczych i skutecznym ambasadorem polskiego biznesu. Ja zapamiętam Go przede wszystkim jako człowieka niezwykle otwartego, życzliwego i pełnego autentycznej pasji. Potrafił łączyć ludzi reprezentujących różne środowiska, poglądy i doświadczenia. W rozmowach zawsze szukał tego, co wspólne. Zamiast budować podziały, budował porozumienie.

Wierzył, że izby to swoiści ambasadorzy Polski i zaraził mnie tą wiarą! Był przekonany, że o sile naszego kraju decydują ludzie, ich kompetencje, odwaga i gotowość do współpracy. Javier doskonale rozumiał tę misję. Niezależnie od miejsca i okoliczności, z dumą mówił o Polsce, wspierał polskich przedsiębiorców i otwierał przed nimi nowe możliwości. Dla wielu firm i organizacji był nie tylko partnerem, lecz także przewodnikiem oraz inspiracją.

Jego dorobek pozostanie trwałą częścią historii organizacji, którym przewodził, ale jeszcze ważniejsza pozostanie pamięć o Nim jako o człowieku wielkiej kultury, klasy i serdeczności. Był przykładem, że skuteczność w biznesie może iść w parze z empatią, uczciwością i szacunkiem dla drugiego człowieka.

Żegnamy nie tylko prezesa, społecznika i promotora polskiej przedsiębiorczości. Żegnamy przyjaciela, partnera wielu przedsięwzięć oraz człowieka, który zostawił po sobie trwały ślad w sercach ludzi, z którymi przyszło mu współpracować.

Dziękuję Ci, Javierze, za wspólne działania, inspirujące rozmowy i nieustanną wiarę w to, że warto działać dla dobra Polski i jej obecności na świecie.

Pozostaniesz w mojej i wielu ludzi pamięci.

Cześć Jego pamięci.