La Dolce Vita, która zaczyna się od uśmiechu. O kobiecej sile, Toskanii i codziennych rytuałach szczęścia – nowa książka Aleksandry Seghi z patronatem naszej IZBY

.

La Dolce Vita, która zaczyna się od uśmiechu. O kobiecej sile, Toskanii i codziennych rytuałach szczęścia – nowa książka Aleksandry Seghi z patronatem naszej IZBY

W świecie, który coraz częściej wymaga od kobiet perfekcji, wielozadaniowości i nieustannej gotowości, książka Aleksandry Seghi Cantuccini w Parku Żaby staje się czymś więcej niż lekturą. To zaproszenie do życia wolniejszego, bardziej świadomego i pełnego czułości wobec siebie. To przewodnik po codzienności, w której uśmiech, filiżanka kawy i rozmowa z drugim człowiekiem mają moc zmieniania świata.

Aleksandra Seghi pisze:

Kobiety w naszym wieku powinny mieć wreszcie czas dla siebie. Koniecznie musimy go sobie wygospodarować.”

To zdanie – proste, a jednocześnie rewolucyjne – otwiera drzwi do rozmowy o kobiecej samoakceptacji, o dojrzewaniu z godnością i o tym, jak ważne jest, by wreszcie postawić siebie na liście priorytetów.

Uśmiech jako styl życia

We Włoszech uśmiech nie jest dodatkiem, jest językiem codzienności. Aleksandra opisuje to z czułością i humorem:

„Kamiennych twarzy czy ust wydających mało dźwięków nie spotkacie we Włoszech.”

I rzeczywiście: wystarczy wejść do baru, stanąć w kolejce na poczcie czy w supermarkecie, by poczuć tę włoską lekkość. Ludzie zagadują, komentują, żartują. Nie po to, by skracać dystans, ale by być razem, choćby przez chwilę.

Jedna z najbardziej filmowych scen książki rozgrywa się w florenckim barze Le Sorelline. Rozmowa o zszytej brodzie przeradza się tam w spontaniczny „klub blizn”. Trzy osoby, trzy historie, jeden wspólny śmiech. To kwintesencja włoskiej codzienności – zwykła chwila zamienia się w ludzkie spotkanie.

Jako osoba, która zna Aleksandrę od lat, mogę powiedzieć jedno: jej książki pachną prawdziwym życiem. Nie są stylizowane, nie są „pod publiczkę”. Są szczere, ciepłe, pełne obserwacji, które może poczynić tylko ktoś, kto naprawdę żyje w Toskanii, a nie tylko ją odwiedza. Aleksandra ma niezwykły dar : potrafi opisać codzienność tak, że staje się ona piękniejsza. Jej opowieści o barach, rozmowach, uśmiechach, o zwykłych ludziach, którzy tworzą niezwykłą atmosferę – to wszystko jest prawdziwe. Ja sama, pracując we Włoszech, widzę to każdego dnia.- głos Ewy Trzcińskiej, prezes PIBW CAPI

To książka, która przypomina nam, kobietom aktywnym, zapracowanym, ambitnym, że:

  • warto zwolnić,
  • warto oddychać,
  • warto celebrować drobiazgi,
  • warto być dla siebie dobrą.

I że la dolce vita nie jest luksusem – jest decyzją.

Kuchnia jako przestrzeń bliskości

W książce znajdziemy przepisy, ale nie są to zwykłe receptury. To emocjonalne kotwice, wspomnienia, rytuały. Tiramisù z Baileysem, zielona focaccia, ravioloni z figami… Każde danie to historia, która pachnie domem.

Aleksandra pisze:

„Przygotowanie czegoś dobrego, przebywanie przy stole z osobami, które są nam bliskie, wprowadza w dobry nastrój.”

I trudno się z tym nie zgodzić. Włoska kuchnia nie jest o jedzeniu. Jest o byciu razem.

Toksyczność? Nie, dziękuję

Jednym z najbardziej dojrzałych fragmentów książki jest ten, w którym autorka pisze o unikaniu pesymistów:

„Nazwałabym to podświadomą samoobroną przed negatywnymi czynnikami.”

To ważna lekcja dla kobiet, które przez lata były uczone, że muszą być miłe, cierpliwe i dostępne dla wszystkich. Tymczasem dbanie o siebie oznacza również stawianie granic.

Toskania – nie miejsce, lecz stan umysłu

Choć książka pełna jest opisów toskańskich miasteczek, barów, wzgórz i smaków, jej sedno nie tkwi w geografii. Toskania Seghi to przestrzeń oddechu, którą można odnaleźć wszędzie — nawet w centrum dużego miasta.

To Toskania, która uczy:

  • celebrowania codzienności,
  • uważności,
  • wdzięczności,
  • radości z drobiazgów.

To Toskania, którą nosi się w sobie.

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

Bo jest jak filiżanka gorącej kawy wypita w ulubionym barze. Bo jest jak rozmowa z przyjaciółką, która mówi: „Zwolnij. Oddychaj. Żyj.” Bo przypomina, że szczęście nie jest projektem — jest praktyką.

To książka dla kobiet, które chcą:

  • odzyskać równowagę,
  • nauczyć się uśmiechać częściej,
  • znaleźć czas dla siebie,
  • poczuć, że życie może być piękne — nawet jeśli nie jest idealne.
  •  

Nasza Polska Izba Biznesowa we Włoszech CAPI jest jednym z partnerów, z dumą zapraszamy na ciąg dalszy toskańskich opowieści ze smakiem.

więcej:

https://www.e-bookowo.pl/podroze/cantuccini-w-parku-zaby.html